BlastingNews

Czy 17-latka z Krakowa będzie polską J.K Rowling? „Szał Vandy” zadziwia twórczą dojrzałością.

Baśka Pajchert

 

Na imię ma Marta. Młoda, ładna, utalentowana. Pisze, rysuje, gra w teatralnych przedstawieniach, świetnie pływa. Gdy miała 14 lat postanowiła napisać bestseller i zostać światowej sławy pisarką. I najwyraźniej słów tych nie rzucała na wiatr, bo ci, którzy „Szał Vandy” już czytali, nie szczędzą zachwytów! Marta ma już na koncie kilka nagród – za swoje opowiadania i wierszowane bajki.
Jak to się zaczęło…

„Byłam pod wrażeniem sukcesów autorów „Władcy Pierścieni” i „Opowieści z Narnii”, a zwłaszcza J.K. Rowling i jej „Harrego Pottera”. Postanowiłam napisać coś równie wielkiego. Nie chciałam jednak naśladować innych pisarzy fantasy.

Lubię być oryginalna. A że jestem z Krakowa i kocham moje miasto, to właśnie w jego atmosferze, zabytkach i legendach znalazłam inspirację” – mówi Marta Kurek. Twórczo przerobiona legenda o wawelskim smoku stała się osnową jej powieści. Zaczęła pisać tuż przed swoimi siedemnastymi urodzinami. Skończyła 4 miesiące później. Aby pogodzić pisanie ze szkołą i innymi obowiązkami, narzuciła sobie wręcz morderczą dyscyplinę. Codziennie wstawała o godz. 5.00 rano i pisała przez pięć, sześć godzin. Podczas świąt i wakacji pracowała nad książką niemal bez przerwy. I tak narodził się „Szał Vandy” – pierwszy, ponad 300-stronicowy tom trylogii: „Dragonus Cracovus – Biomagia”. Młoda autorka samodzielnie wykonała też ilustracje do swojej książki.
Smoki XXI wieku

Marta uwielbia legendy, stare opowieści i bajki.

Ale jest też świetną obserwatorką otaczającej rzeczywistości. Dlatego też jej smoki, to nie żadne krwiożercze bestie. To smoki XXI wieku -współczesny, rozumny i ucywilizowany gatunek. Kupują Kraków, bo – zgodnie z Testamentem Smoka Wawelskiego – pragną odbudować w mieście królestwo, gdzie „wszyscy będą żyli w pokoju i dobrobycie”. 15-letniej bohaterce powieści, Wandzie Wszechwieckiej od początku wydaje się to zbyt piękne. I jak się okaże – słusznie. Smoki skrywają bowiem mroczną tajemnicę – śmiertelnie groźny sekret. Ten sekret odkryć może tylko „Dziecko Przepowiedni”, czyli właśnie – Wanda. Czy jej się uda? Czy też wpadnie w pułapkę? Pułapkę biomagii…
Książka warta miliony

„#książka Marty Kurek zadziwia twórczą dojrzałością. Posiada spójną, logiczną kompozycję, która umożliwia płynne przenikanie się dwóch powieściowych światów – realistycznego świata ludzi i fantastycznego świata smoków. (…) Postacie są wyraziste, pełne życia i charakteru. Wyjątkowo barwnie przedstawia smocze rody i ich przedstawicieli, którzy porozumiewają się własnym, bardzo ciekawym językiem skonstruowanym przez autorkę na wzór języków naturalnych” – napisała w recenzji Jadwiga Mączyńska, autorka książek i audycji dla dzieci.

„Ta książka jest fantastyczna!” – ocenia z kolei Staszek Iwan, kolega Marty z liceum. „Wiedząc, że w środku znajdę smoki i magię spodziewałem się przyjemnej lektury, ale to, co odkryłem, przeszło moje najśmielsze oczekiwania!”. Zaś Witold Gadowski, dziennikarz, pisarz i poeta mówi: „Nie jestem miłośnikiem tego typu literatury, nie przepadam za fantasy, ale przeczytałem tę książkę z przyjemnością. Ta młoda dziewczyna ma naprawdę wyjątkowy talent pisarski!” „Wkład pracy młodej autorki w budowanie akcji i kolorystykę postaci, zadziwi pewnie niejednego czytelnika. Uważam, że książka ma szanse zaistnieć na rynkach międzynarodowych. To pomysł wart miliony dolarów!” – podkreśla kolejna czytelniczka Adrianna Dul z Kanady. I wie, co mówi, bo jest „sprzedawcą od urodzenia, z bogatym światem realizowanych fantazji”.
Czy Marta podbije wydawniczy rynek?

Młodziutka autorka postanowiła najpierw wypromować swoją książkę, by zachęcić wydawnictwa do jej publikacji. Założyła stronę internetową: Dragonus Cracovus – Biomagia według własnego projektu i fanpage na FB. Znalezienie wydawcy, który zaryzykuje wydanie książki debiutanta z pewnością nie jest łatwe. Marta jest jednak pewna, że to zrobi, ponieważ wie, że napisała coś oryginalnego, czego do tej pory nie zrobił nikt. „Zdaję sobie też sprawę z tego, że wiele w kwestii marketingu zależy od mnie” – podkreśla, odsłaniając jeszcze jeden duży talent – przedsiębiorczość. „Ja na Martę mówię – „człowiek synteza!” – mówi jej mama Lucyna Zienkiewicz-Kurek, filolog. „Pisze z wrażliwością dziecka i mądrością starca. Świat przedstawiony w książce buduje z precyzją architekta i jednocześnie wlewa tyle uczuć i poezji, że to wszystko szybuje wysoko hen nad ziemię. Nieprawdopodobna plastyczność języka wyświetla w głowie obrazy, czyniąc z powieści gotowy scenariusz filmowy, itd… itd… Jest legendarnie i współcześnie – przykłady można mnożyć. Dlatego wierzę, że synteza talentu literackiego z jej przedsiębiorczością może naprawdę zaowocować bestsellerem”. Pisarka Jadwiga Mączyńska jest przekonana, że „Szał Vandy”stwarza możliwości, by stać się „atrakcją wydawniczą”. Mama Marty idzie dalej: „Może to zabrzmi nieskromnie, ale osobiście uważam, że o tę książkę wydawnictwa powinny się bić!”

***

Miłośnicy literatury i wielbiciele fantasy – zapamiętajcie to nazwisko! Marta Kurek! Jestem pewna, że już niedługo o tej dziewczynie będzie bardzo głośno.

 

http://pl.blastingnews.com/kultura/2015/04/szal-vandy-niezwykla-powiesc-fantasy-uczennicy-krakowskiego-liceum-00362647.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *